Zadzwoń by dobrze się zabawić 708 777 178 (4,92zł/min) 708 777 178 (4,92zł/min)
📲 Zamów rozmowę ze mną

Jak szybko oszukać ludzi i zarobić dużo pieniędzy

708-777-178 wew 999
DOSTĘPNA
708-777-178 wew 999
📞 Kliknij i zadzwoń ✉️ Kliknij i napisz
Chcesz napisać lub zadzwonić?
708 777 178 wew. 999 Tylko 4,92 zł/min
NIGHT. pod nr: 73856 (3,69 zł/sms)

„10 hours of walking in NYC as a women” – ten film jest już od jakiegoś czasu w necie i pewnie większość z was już o nim słyszała. Mogłem o nim napisać coś wcześniej, ale prawdę mówiąc nie chciało mi się. Po co tracić czas na takie gówno? No i nie spodziewałem się, że filmik ten odniesie aż taką furorę. Ponad 35 milionów wyświetleń w kilka tygodni? No bez jaj. Poza tym przedstawiona tam sytuacja nijak ma się do życia w Polsce, gdzie podejścia mężczyzn do kobiet na ulicy to rzadkość. Ostatnio jednak znowu natknąłem się na tą szmirę, zobaczyłem ile ma wyświetleń i wiedziony jakimś dziwnym poczuciem misji stwierdziłem, że napiszę co o tym myślę. Poniżej masz link, na wypadek jakbyś miał to szczęście i wcześniej na niego nie trafił. Nie dziękuj.

Może ci się wydawać, że w filmie tym chodzi o jakieś przesłanie, że ma on jakiś głębszy sens. Nic bardziej mylnego. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Na końcu autorzy odrzucają wszelką subtelność i wprost proszą o dotację na organizację, która ma zająć się walką z prześladowaniem kobiet na ulicach. No proszę. Myślałem, że współczesny świat musi się w pierwszej kolejności zmierzyć z takimi problemami, jak głód, wojny, kryzys gospodarczy, spadek narodzin, najgorsza od lat władza. Ni chuja. To, że jakiś koleś powie do laski „dzień dobry” albo „wyglądasz pięknie, miłego dnia” na ulicy, jest najwyraźniej ważniejsze. Od kiedy to nie można nawet powiedzieć kobiecie komplementu?

Oczywiście większość ludzi nie da się nabrać, jednak zawsze jakiś procent sięgnie do portfela, żeby poprzeć „słuszną ideę”. Jak do cholery wpłacenie kasy na rzecz jakiejś obcej organizacji miałoby nagle zatrzymać czynność odzywania się do siebie ludzi? No jak? Zrobią kampanię reklamową, którą i tak wszyscy oleją? Postawią kamery z mikrofonem co 5 metrów i będą monitorowali ludzi na ulicach? Zresztą, wyobraźmy sobie sytuację, w której nagle prawnie zakazane jest napastowanie kobiet na ulicy. Gdzie będzie leżała granica między napastowaniem a zwykłą rozmową? Kto ją ustanowi? Gdzie wolność wypowiedzi? Gdzie jakakolwiek wolność? Może zaczną jeszcze zamykać ludzi za mówienie dzień dobry?

Nie jest to przypadek, że autorzy filmu wyłączyli pasek pozytywnych i negatywnych komentarzy. Chyba sami nie wierzyli w słuszność swoich ideałów. Najwyraźniej większość internautów nie dała się nabrać. I dobrze.

To prawda, że są kobiety, które bardzo nie lubią, kiedy jakiś mężczyzna podchodzi do nich na ulicy. Jak je rozpoznać? Nie mają one przecież chorągiewki z napisem „zostaw mnie męska szowinistyczna świnio”. Zwykle takie dziewczyny unikają kontaktu na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest rower. Drugi polega na słuchaniu muzyki. Zwykle jak ktoś idzie po ulicy w słuchawkach w uszach, to wcale nie znaczy że musi od razu kochać muzykę. Tacy ludzie najczęściej chcą się po prostu odciąć od świata. Muzyka daje im ku temu pretekst. Dlatego zawsze odpuszczałem sobie laski chodzące ze słuchawkami w uszach. Ich strata.

No i pozostaje jeszcze kwestia prawdziwego napastowania. Szczerze współczuje kobietom, które musiały go doświadczyć. Mówię tu o takich zachowaniach, jak dotykanie, łapanie, trzymanie, obrażanie, podejście grupowe. W takich sytuacjach rzeczywiście kobieta może się czuć zagrożona. W sumie w filmie zauważyłem tylko jedną taką sytuację, kiedy murzyn śledzi aktorkę przez kilka minut. Z drugiej strony nie wiadomo co by się stało, gdyby ta kobieta po prostu się do niego odezwała i kazała mu odejść, więc ciężko się wypowiadać o tej sytuacji.

Poza tym bawią mnie napisy końcowe, w których zawarto informację, że całe to „prześladowanie” było efektem zaczepek przedstawicieli wszystkich ras i narodowości. Że co, kurwa? Prawie wszyscy kolesie, którzy coś do niej gadali, byli murzynami albo latynosami. Kto nie wierzy, niech sobie obejrzy jeszcze raz i sprawdzi. Dlatego właśnie powiedziałem wcześniej, że film ma się nijak do Polski. Biali mężczyźni są bardziej subtelni. Jeżeli już robią ruch w stronę kobiety, to z pomysłem, w przeciwieństwie do tych z filmu. Żaden z tych kolesi nie miał szansy na poderwanie dziewczyny, nawet jeśli byłaby ona skłonna otworzyć usta i coś powiedzieć. Brakowało im finezji i techniki. Sory, ale podryw na komplementowanie tyłka to marna zagrywka.

Film miał na celu 2 rzeczy. Pierwszą z nich była promocja nowej aktorki, która zapewne zgodziłaby się na wszystko, byleby tylko w czymś wystąpić. Ehh, czego to niektóre kobiety nie zrobią, żeby tylko na chwilę wykąpać się w blasku chwały. Drugim powodem były pieniądze. Mnóstwo debili w USA chwilę po obejrzeniu tego materiału zapewne sięgnęło do portfeli, by mniejszym lub większym datkiem wesprzeć tą „słuszną akcję”. Wystarczy że jeden procent oglądających wpłaci chociaż dolara i już autorzy zgarną kilkadziesiąt tysięcy praktycznie za nic. Niezła kasa za parę dni roboty. Nie wiem, czy bardziej mam się wkurzać na ludzi popierających ten film, czy na to, że sam nie wpadłem na pomysł jego nakręcenia.

Komentarze:

Napisz komentarz

Nasze erotyczne historie