Zadzwoń by dobrze się zabawić 708 777 178 (4,92zł/min)
📲 Zamów rozmowę ze mną

Spotkanie na SEX z Agatką

708-777-178 wew 100
DOSTĘPNA
708-777-178 wew 100
📞 Kliknij i zadzwoń ✉️ Kliknij i napisz
Chcesz napisać lub zadzwonić?
708-777-178 wew. 100 Tylko 4,92 zł/min
NIGHT. pod nr: 73856 (3,69 zł/sms)

27 róż, markowe wino, garnitur, nowe buty, i dźwięk domofonu przed bramą -to ja, wpuścisz mnie? -pewnie Wjeżdżam, parkuję swojego czerwonego peugota, ostatnie poprawki na ubraniu i wchodzę do domu. Składam życzenia najsłodsze jakie potrafię, przytulam ją, całuję w policzki, uff, część oficjalna za mną. Nie libię składać życzeń. W tym nie jestem dobry. -witaj Agato, domyśliłem się, że będziesz. -cześć Piotrusiu podeszła, pocałowała mnie. Pocałowała? Raczej próbowała jak zawsze przy nadarzającej się okazji zgwałcić mnie swoim językiem. Nie pamiętam od kiedy tak się zachowuje. Chyba od momentu pierwszego spotkania. Mogłem mieć 15, może 16 lat. To, że jest najlepszą przyjaciółką Pati, to nie dowód, że może mnie molestować swoimi pocałunkami. Ale z drugiej zaś strony to ją pierwszy raz całowałem, to ona nauczyła mnie (choć nieświadomie) czerpać przyjemność z pocałunków, to w końcu ona pozostanie w mojej pamięci jako pierwsza pocałowana dziewczyna. Ona. Rówieśniczka mojej siostry. Blondynka, średniego wzrostu, z lekkimi krągłościami, Po prostu kobieta która pociąga facetów. Facetów, ale nie mnie. I ona dobrze o tym wiem. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, lecz po co. Chyba oboje wiemy jaka jest nasza rola w życiu Patrycji. Ja brat, ona przyjaciółka. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Świętowaliśmy jak zawsze hucznie i na całego. To ona nas nauczyła czerpać i brać z życia wszystko właśnie w tej chwili. To jej motto życiowe brzmi: bierz teraz, bo jutro może być za późno. I w sumie ma rację. Około północy zrobiło się bardzo przytulnie. Szampan, wino, kilka drinków, przyciemnione światło. To jest to, co dodaje uroku takim spotkaniom. Tylko dlaczego Agata jeszcze nie idzie do domu. Przecież mam z Patrycją co robić. Przecież to nasza ostatnia wspólna… -może zamówić Ci taksówkę? -nie. Dzisiaj nocuję tutaj. Zdezorientowała mnie. Zbiła z tropu zupełnie. -zdziwiony? -tak, i to bardzo. -wiem. Nie chciałam Ci mówić wcześniej. To jest właśnie ta moja niespodzianka. To Pati wszystko zaaranżowała. Prawda? -tak Aga. Dokładnie tak jak mówisz. -hm, to już nie wiem co mam myśleć -spokojnie braciszku. Wszystko jest tak jak powinno być. Nie zapomniałam o naszej umowie. Ale na ostatni raz przygotowałam małą niespodziankę. I tutaj podeszła do mnie. Zawiązała mi oczy czarną wstążką i zaprowadziła do łazienki. Znałem jej mieszkanie tak dokładnie, że sam bym doszedł. Nawet z zawiązanymi oczami. Poczekaj momencik. Słyszałem tylko jakieś ciche ruchy i szepty. Po kilku chwilach pozwoliła mi przejrzeć na oczy, a to co ujrzałem było jasne i oczywiste. Dwie nagie kobiety. -tu masz piankę, tu masz maszynkę. Wygolisz nas? To ostatnie zdanie wypowiedziały wspólnie i z takim kocim podtekstem. Zabrzmiało to jak skomlenie dzieciaka o czekoladkę. -to twoje urodziny. Nie mogę Cię zawieść. -to lubię w tobie najbardziej. Brak protestu na prośbę kobiety. A co ja niby miałem protestować? Kawaler, w pełni sił witalnych, dwie piękne kobiety, nagie, chętne na mojego kutasa. -jak brzmi twoje motto aga? Biorę póki mam, bo jutro mi nie dacie? Stała i zarumieniła się. W końcu nie wiem czy miała na mnie ochotę, robiła przysługę Patrycji, czy raczej sama na to wpadła. Jej nagie ciało widziałem wcześniej tylko raz. Jak przyłapałem ją i siostrę na zabawie wibratorem. Moje nieświadome wtargnięcie do pokoju, w którym dwie nagie kobiety obmacywały się zakończyło się zatrzymaniem książki na mojej głowie, podbitym okiem przez miesiąc (to była gruba książka) i niewidzeniem Agaty jakieś trzy miesiące. Cóż. To było jakieś 9 lat temu. Chyba tak. Jak dobrze pamiętam to chyba po osiemnastce Pati. A może rok później? Nieważne. W każdym razie mnie bolało, ona zaskoczone moim wtargnięciem nie odzywały się przez dłuższy czas. A dzisiaj? Dzisiaj coś zupełnie odwrotnego. Same się rozebrały jak do rosołu. -czekamy -dobra. Która pierwsza? -to twoja praca. Decyduj. -wskakiwać do wanny kokoszki. Nóżki szeroko. Po jednej do góry. Stanęły obok siebie bez skrupułów. Rozchyliły nogi. Postawiły jedna prawą druga lewą na brzegu wanny. Puściłem lekko wodę i podszedłem. Wycisnąłem piankę na rękę i posmarowałem włoski łonowe. Zacząłem mimo wszystko os Pati. -a teraz trzymać się. Zaczynamy jazdę bez trzymanki. Pociągnąłem delikatnie po trójkąciku pierwszej. Następnie zająłem się drugą. Samoczynnie stwierdziłem, że nie ma co ich oszczędzać i dawać im odsapnąć. Może dłużej to potrwa, ale zacząłem je golić na zmianę. Raz jedną raz drugą. Za każdym razem mocząc maszynkę w wodzie. Trwało to dobrą godzinę. -a teraz posunąć się. Trzeba was umyć. Rozebrałem się i wszedłem stanąłem pomiędzy dwoma kobietami. Puściłem wodą z prysznica i zacząłem delikatnie przemywać resztki pianki. Moje palce gładziły, sprawdzały, wyrównywały, dotykały. W pewnym momencie moje stwardnienie przykuło uwagę Agi. Dotknęła mojego członka palcami. Zaczęła mnie podniecać. Poruszała po nim powoli, majestatycznie. -nie przerywaj sobie. Myj ją dalej. J się zajmę twoim kogutkeim. Odwróciłem się lekko w stronę Pati i myłem ją. A raczej polewałem wodą. Bawiłem się prysznicem i jej nagim ciałem. W tym samym czasie ta druga dotykała równocześnie mojej nabrzmiałej męskości i swojej piersi. Po jakimś czasie zdecydowała się na pieszczoty ustne. Bez żadnych skrupułów wsadziła mojego wojownika w usta. Niestety jak większość moich partnerek nie poradziła sobie z całością. Przyzwyczaiłem się już. Tak więc ja stałem i polewałem prysznicem ciało Patrycji podczas gdy moje ciało zostało atakowane ustami Agaty. Napierała na niego z taką czułością i delikatnością jak mało która kobieta. Była w tym bardzo świetna. Wsuwała go i powoli wyciągała. Robiła to z taką precyzją, że w pewnym momencie zaczęło mi się mieszać przed oczami. Musiałem to przerwać, bo groziłaby na m pierwsza katastrofa. Upadek z jednoczesnym wytryskiem. I jak bym wyglądał? Przyjemność z przodu a guzy i siniaki z tyłu. Odsapnąłem. Aby odwrócić uwagę kobiet od mojego ogiera zacząłem je mydlić. Ustawiłem je w lekkim rozkroku tyłem do mnie. Polałem pierwszym lepszym specyfikiem, który znalazłem na półce. Pachniał jakimiś owocami leśnymi więc chyba to szampon. Nałożyłem nieco na ich plecy i zacząłem istny taniec dłoni po ciałach. Jedna ręka na lewej, druga zaś błądziła po ciele tej prawej kobiety. Stały posłusznie oddając się rozkoszy. A ja niczym perfekcyjny prowokator zniżałem się skutecznie lecz powoli do okolic pośladków. W końcu dotarłem do jędrnych i krągłych czterech połówek. Starałem się toczyć zabawę bez słów. Tło i nastrój tworzyły przyśpieszone oddech naszej całej trójki i szum wody w prysznicu. A powietrze zaczęło się lekko zagęszczać od pary. Teraz moje dłonie zaczęły atakować ich łona. Nie trzeba było nawet im mówić. Same rozchyliły uda i wpuściły moje sprawne palce na swoje wzgórki. Nagie łyse miejsca pożądania wielu facetów. Taka zabawa pozwolił mi na rozgrzanie partnerek, a przy okazji na ostudzenie mojego ciała. Cóż, nie chciałbym rozczarować panie zbyt wczesnym wypuszczeniem mojej armii na zewnątrz. Moje palce sprawnie i skutecznie drażniły łechtaczki. Te małe kuleczki rozkoszy wręcz czekały na mnie. Krążyłem i pocierałem, masowałem i stymulowałem, dotykałem i uderzałem. W końcu zdecydowałem się na równoczesne wsunięcie palców w ich jaskinie. Gorąca atmosfera powietrza była niczym w porównaniu z ciepłem ich ciał pomiędzy sromem wilgotność przekroczyła maksymalne, dopuszczalne normy. Zacząłem wsuwać palce coraz szybciej i szybciej. Podczas tej miłej i przyjemnej czynności wyczułem jak Aga sama się zadowala. Już nie pieściłem jej perełki. Robiła to sprawniej i skutecznie. Minęła dłuższa chwila zanim Pati zorientowała się, że jej partnerka prowadzi istną rozmowę ze swoim ciałem. Nie mogła zostać dłużna. Chwyciła dłoń przyjaciółki i sama zaczęła ją dotykać. Pieściła ją namiętnie i czule, na co ta odwdzięczyła się jej tym samym. A ja zostałem odsunięty na drugi plan. Dziewczyny wyrwały się z moich pieszczot i zaczęły bawić się same. -patrz i oglądaj Piotrusiu. Później zajmiemy się tobą. Usiadłem na krawędzi wanny i jak w pierwszym rzędzie kinowego przedstawienia przyglądałem się tej zabawie. Z tą jedną różnicą, że mogłem czasami dotknąć ich ciał. Pierwsza skończyła Agata. Jej ciało falowało. Ledwo stała na nogach, gdy przeszywała ją fala rozkoszy. Trzymała się kranu i mimo to oddawała się orgazmowemu tańcu. Gdy uznała, że ma dość odsunęła się i klęknęła przed Patrycją. Ta rozchyliła nogi i pozwoliła się całować. Patrzyłem uważnie jak całuje jej wargi, pieści języczkiem, ślizga się po lśniącej i wilgotnej szparce mojej siostry. Klęczała i miała pozycję w sam raz na moje pieszczoty. Przesunąłem się lekko w bok i zacząłem głaskać ją po pupie. Moja ręka zaczęła tańczyć na jej skórze. Pośladki poddawały się same tej radosnej chwili. W końcu po wielkich trudnościach ułożyły się w pozycji gotowej do przyjęcia mojej dłoni między nie. Wsunąłem dwa palce w jej szczelinkę i posuwałem ruchami podobnymi do tych ze stosunku. W takiej sytuacji obie panie skończyły niemal równocześnie. Jęki, syki, skomlenia, drżenia ciał, szybkie oddechy, przyspieszone bicie serc, zaparowane powietrze, mokre cipki i moje palce, stwardniały członek, Patrycja, Agata i ja. Oto krótki opis chwili, w której obie panie szczytowały. -a teraz kolej na ciebie nasz wojowniku Agata wyszła z wanny. Rozłożyła ręczniki na podłodze. Urokiem i plusem domów jednorodzinnych jest duża przestrzeń w łazience. Tak więc podłoga pokryła się kolorową mozaiką ręczników. Wyszła na chwilę z łazienki, po czym powróciła ze świecami. One chyba wszystko zaplanowały. Zapaliła świece zapachowe i zgasiła światło. Zrobił się nastrój niczym w czasach faraona. Duża łazienka, para i ciepło, lekki półmrok dwie nagie, chętne, rozgrzane do maksimum możliwości kobiety i ja. Czułem się teraz jak sułtan w haremie. Położyły mnie na podłodze i zaczęły całować moje ciało. Pocałunki były wszędzie. Wszędzie z wyjątkiem mojego kutasa. Omijały to miejsce ze szpiegowską precyzja. Machały głowami, ruszały swymi nagimi ciałami, kręciły pośladkami, ale mimo wszystko omijały mojego rycerza. W końcu zaczęło mi się to nie podobać. Zaraz, zaraz. To ma być zabawa? Rozumiem pieszczoty, ale jak one sobie to dalej wyobrażają? Na mój lekki protest próbowałem nakierować głowę na mojego wojownika. Spotkałem się jednak z oporem. Na dodatek moje dłonie zostały przyduszone do podłogi. -spokojnie kolego. Wszystko w swoim czasie. Nie denerwuj się. Rozluźnij mięśnie, zrelaksuj. Wszystko w swoim czasie. I tutaj, ku mojemu zdziwieniu panie chyba się nie zgodziły. Agata przesunęła się koło mojej twarzy i ustawiła się w lekkim rozkroku. Stanęła tak, by mój wzrok idealnie skierowany był na jej cipkę. Zaczęła się dotykać po niej, a jednocześnie lekko kucać. Po krótkiej chwili była już w pozycji, w której mój nos i język zatopiły się w jej muszelce. Krótko mówiąc usiadła na mnie. Trwając w takim rozkroku poruszała się nad moją twarzą. Wysunąłem języki. Nie ruszając nim pozwoliłem by sama wybrała kierunek i tempo. Pod[parła się rękoma od tyłu, wygięła swe ciało w moim kierunku i zatrzymała się. Wiedziałem, że to sygnał do mojego działania. Lizałem ją z namiętnością i zapałem. Wsuwałem język do środka jak tylko mogłem najgłębiej. Drażniłem jej łechtaczkę. Błądziłem po wargach. Śliniłem. Całowałem. Dotykałem. Muskałem. I zatraciłem rachubę. Nawet nie wiem kiedy Patrycja lizała mojego członka. Ssała go i drażniła palcami. Naciągała skórkę po to, ba po chwili znów opadała. Wsadzała go w usta tylko po to, by po chwili wysunął się. Agata po raz kolejny szczytowała. Usiadła na moim torsie i znieruchomiała, chyba się zmęczyła. A ja cały czas byłem pieszczony języczkiem przez drugą amazonkę. Ciało Agaty zasłaniało mi ustne podboje mojej siostry. Przerwała na chwilę tylko po to, by dosiąść mojego konia. Zaczęła podskakiwać na nim jak na sprężynce. Agata odwróciła się do mnie plecami i zajęła się piersiami swojej towarzyszki. Chwyciła je oburącz i masowała. W takiej pozycji Pati kończyła najszybciej. Znam przecież jej upodobania. Zatrzymała się na moim twardym jak skała penisie i ścisnęła go udami. Przeszywała ją fala rozkoszy. Miłe i ciepłe uczucie jej lepkich płynów od orgazmu otoczyło mojego członka. Siedziała i nie ruszała się. Wiedziałem, że nie mogę teraz nic robić. Agata zresztą pewnie też, bo tylko głaskała ja po głowie i uciszała. Szeptała jej coś na ucho po czym poczułem drugą falę drżenia na mojej męskości. Zaczęła wić się jak wąż. Jej ciało falowało i gięło się do tańca. Ścisnęła mnie do bólu. Zaciskała swe pośladki na moim wojowniku. A on jak na złość robił się twardszy i większy. To ją podniecało. W końcu przestała się ruszać. Zamarliśmy w takiej pozycji na dłuższą chwilę. Nasze ciała potrzebowały regeneracji. Nasze to może nie do końca dobre określenie. Kobiece – tak – kobiece ciała potrzebowały regeneracji. A moje domagało się wyrzucenia z siebie zbędnego balastu. Czułem, że gdyby nie przerwała to wysmarowałbym jej mokrą cipkę moim biały płynem. Sperma lała by się po jej wnętrzu jak podczas powodzi. Dawno nie czułem takiego podniecenia. Może to fakt, że nie musiałem uważać na każdy ruch jak to zwykle robię z klientkami. Tutaj miałem totalną swobodę działania. Przyjaciółki siedziały w bezruchu wtulone w siebie jak bliźnięta, a ja domagałem się w mojej podświadomości kontynuacji. Jednak nie chciałem psuć im nastroju. Ten bezruch zaczął mi nawet przeszkadzać. Czułem na swoich plecach nierówności ręcznika. Po jakimś czasie panie postanowiły uwolnić swego poddanego czyli mnie. Zeszły z mojego ciała. -wstań i nie pytaj o nic. Wstałem. -usiądź na brzegu wanny i rozchyl nogi. Zasłużyłeś na nagrodę. Usiadłem jak kazała i czekałem na finał. Pierwsza podeszła Patrycja. Bez pomocy rąk wsunęła sobie w usta członka. Był nieco mniejszy niż wcześniej, mniejszy i oklapły. Wypuściła go z ust i powiedziała -teraz ty moja droga. Ale pamiętaj. Raz i koniec. Nie chcę być teraz gorsza. Agata posłusznie zanurzyła kogucika w ustach. Zatrzymała się na moment. Poczułem jak okrąża go językiem kilka razy i wysuwa powoli z ust. I znów Pati. I znów Aga. Pati. Aga. Pati. Aga. Spodobały mi się te zawody. Małemu też bo zaczął ponownie sztywnieć. Nabrał już rozmiarów, które nie mieściły się paniom w ustach. Ale to im nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie. Pojedyńczo i na zmianę, powoli i szybko, bez pomocy rąk i każda po swojemu zanurzały moją twardość w swoich ustach. Ale nie były by takimi nimfomankami jak są. Te pieszczoty pozwoliły im na dotykanie swoich cipek. Normalnie brak zainteresowania moim ciałem. To mnie maja lizać. A one jak na złość. Wsuwają członka w usta ruchami powolnymi, a same pieszczą się bez końca. -a może tak skupicie się na mnie co? Pomogło. Teraz zaczęły pieścić mnie nie na zmianę. Wykonując kilka zanurzeń na palu oddawały sobie go jak pałeczkę podczas sztafety. Przyspieszyły. Ich ruchy stały się znacznie szybsze. Poczułem jak moje ciało ogarnia dreszcz. -jeszcze chwilka i panie ujrzą mleko. Teraz już się nie bawiły w ustne poruszania. Nastawiły języki i czekały na mój napój jak na święty płyn. Nie wytrzymałem i strzeliłem prosto w ich usta. Moja sperma oblała usta, języki i przy okazji twarze. Uradowane panie zaczęły się całować. I znów zostałem sam. Ale to nic. Moje ciało dochodziło do fazy relaksu. Przerwały swoje pieszczoty i umyły się. -to mi się podoba a tobie? -mi również. Ciekawe co na to nasz Piotruś? Ta ironiczna wypowiedź nie zakłopotała mnie. Wręcz przeciwnie. Dodała mi animuszu i pewności siebie. -a teraz mam dla was kochani niespodziankę. Aguś, Piotrusiu, idziemy na film pod tytułem Igraszki w łazience. W roli głównej Partycja, Agata i Piotr. W tym momencie podeszła do kąta łazienki i z sufitu ściągnęła cyfrową kamerę. -to będzie najwspanialszy film, o którym wie tylko nasza trójka. I niech tak zostanie. Moje zdziwienie było nie mniejsze niż Agaty. Chyba oboje o niczym nie wiedzieliśmy. Resztę nocy spędziliśmy na oglądaniu tego co się nagrało. Nie wszystkie fragmenty były widoczne, ale chyba nasz a cała trójka oglądała go z zapartym tchem. Nie wiem jak panie, ale ja przeżywałem to wszystko jeszcze raz. Po filmie odwiozłem Agatę do domu. Zaprosiła mnie do siebie, ale to opisze już innym razem. Wróciłem do domu ok. 5”, a teraz jest grubo po 9”. Opisuję to na świerzo by nie zapomnieć żadnego szczegółu. Idę spać i zostawiam kolejną przygodę. Będę spał długo i nie odbierał telefonów do soboty. Patrycja wychodzi za mąż, więc musze być sprawny na huczne świętowanie. W końcu oddaję siostrę w ręce innego faceta. Żal mi tylko, że więcej się już tak nie zabawimy. Zastanawiam się jednak nad Agatą. Co chciała osiągnąć przez zaproszenie mnie do siebie? Zabawa? Sex? A może coś więcej? W końcu jej przyjacielskie buziaczki zawsze kończyły się całowaniem z języczkiem. A może to tylko moja wyobraźnia dodaje parę szczegółów. Poczekamy, pożyjemy, a teraz dobranoc.

Komentarze:

Napisz komentarz

Nasze erotyczne historie