Zadzwoń by dobrze się zabawić 708 777 178 (4,92zł/min)
📲 Zamów rozmowę ze mną

Sąsiad

708-777-178 wew 999
DOSTĘPNA
708-777-178 wew 999
📞 Kliknij i zadzwoń ✉️ Kliknij i napisz
Chcesz napisać lub zadzwonić?
708 777 178 wew. 999 Tylko 4,92 zł/min
NIGHT. pod nr: 73856 (3,69 zł/sms)

Obiad był już gotowy, a dom wysprzątany na błysk. Ubrana w letnią sukienkę Ewa krzątała się po domu czy nic ostatnie przygotowania i doglądając ciasta w piekarniku. Artur miał dziś wrócić z dwutygodniowego wyjazdu służbowego. Wszystko musiało być zapięte na ostatni guzik.

Od piekarnika oderwał ją dzwonek do drzwi. Wyprostowała się, wygładziła sukienkę i czując lekkie podniecenie skierowała się ku drzwiom. Uśmiechnięta otworzyła, jednak jej radość nagle zgasła. Na progu stał wysoki mężczyzna o wyjątkowo gburowatym wyrazie twarzy.
Bynajmniej nie był to Artur, lecz Paweł – ich sąsiad.

Tego waszego psa to kiedyś żywcem w ogródku zakopie, przysięgam.

Cały Paweł. Bez żadnego zbędnego powitania i tym podobnych ceregieli przeszedł od razu do wyrażania w dość infantylny sposób swoich pretensji.

Nasrał mi, kurwa, na trawniku, głupi kundel – kontynuował swoje żale sąsiad. Ewa westchnęła i spoglądając zza ramienia Pawła ujrzała swojego jamnika leżącego w ogrodzie.

Z tego, co widzę to mój pies znajduje się na moim podwórku – odparła chłodno – więc bądź tak dobry i daj mi święty spokój.

Z kamiennym wyrazem twarzy chciała zamknąć drzwi jednak Paweł jednym ruchem swojego muskularnego ramienia zablokował je i wdarł się do wnętrza domu. Zatrzasnął drzwi za sobą i złapał za ramiona cofającą się niepewnie kobietę.

Słuchaj, kochana sąsiadko, nie pozwolę się traktować jak śmiecia.- wywarczał jej prosto w twarz.

Natychmiast mnie puść i wynoś się! – krzyknęła i usiłowała się wyszarpnąć, ale trzymał ją zbyt mocno. Sam krzyk zresztą nie zabrzmiał zbyt pewnie. Bała się.

Najpierw zmień ton i przeproś – powiedział Paweł złośliwie. W tym momencie Ewa wyszarpnęła rękę i wymierzyła mu policzek. Mężczyzna zaskoczony tym atakiem potrząsnął nią i przycisnął do ściany. Patrzył na nią swoimi ciemnymi oczami z istną furią przepełniającą każde spojrzenie. Naprawdę się go bała. Była pewna, że zaraz jej odda, że zastosuje na niej jakiś bokserski cios, prawdziwy prawy sierpowy.

Jednak on tylko na nią patrzył, a w jego spojrzeniu coś się zmieniło. Obserwował jej rozszerzone z przerażenia źrenice, jasne kosmyki, które podczas szarpaniny wydostały się z uścisku gumki do włosów i teraz opadały jej na policzki oraz lekko rozchylone wargi. Po krótkiej chwili pocałował ją w usta.

Pocałunek był mocny, ale nie brutalny. Ewa usiłowała odepchnąć od siebie mężczyznę, ale ten przycisnął ją jeszcze mocniej do ściany, przywierając do niej całym ciałem. Poczuła jak jej piersi rozpłaszczają się na jego torsie, a między udami nabrzmiewa coś twardego. Przeszedł ją dreszcz. Delikatnie uwolniła ręce i objęła twarz Pawła dłońmi. Odwzajemniła pocałunek wsuwając język między jego wargi. W odpowiedzi Paweł położył jedną ze swoich dużych męskich dłoni na jej piersi i zaczął ją masować przez sukienkę zdecydowanym ruchem. Westchnęła cicho i zaczęła rozpinać jego koszulę, guzik po guziku odsłaniaj nagi tors. On pocałował ją w szyję i umieściwszy obie ręce pod sukienką zaczął pieścić jej pośladki. Nagle chwyciła go za rękę i stanowczym ruchem wsunęła ją między zwoje nogi. Paweł pieścił ją przez majtki, ale nawet przez materiał czuł, że robi się coraz bardziej mokra. Po chwili zsunął z niej dolną część bielizny. Mokre, wymięte stringi opadły jej do stóp.

Mój mąż może lada chwila wrócić – wyszeptała Ewa, ale Paweł zamknął jej usta pocałunkiem poczym powrócił do całowania jej delikatnej szyi. Jego dłoń nadal poruszała się między jej nogami, palce wsuwały się i wysuwały, kolistymi ruchami pieściły łechtaczkę.
Kobieta oddychała coraz szybciej, raz po raz wydając z siebie ciche jęki. Trzęsącymi się rękami zaczęła rozpinać Pawłowi rozporek. On czując, jaka jest wilgotna i rozgrzana podniósł ją i położył na stojącym obok stole. Stał chwilę nad nią, patrząc jak szybko oddycha i drży z podniecenia, poczym pochylił się i powoli zaczął zdejmować ramiączka z jej sukienki. Leżąc nieruchomo na stole pozwoliła, aby robił to, na co miał ochotę – wydobył spod sukienki piersi i zaczął je całować i lizać. Po chwili zszedł ustami niżej aż dotarł do celu. Ewa rozchyliła nogi i pozwoliła, aby ją penetrował językiem, wchodził głęboko i kolistymi ruchami sprawiał jej przyjemność. Opanowało ją miłe ciepło, oddech stawał się coraz szybszy.

Zaczęła głośno jęczeć, dociskając obiema rękami jego głowę…

Gdy poczuł, że dochodzi wyjął z niej swój język i wsadził twardego penisa. Ewa krzyknęła z rozkoszy. Paweł robił to tak mocno, że cały stół drżał, a stojący na nim wazon z kwiatami spadł i roztrzaskał się o podłogę. Jednak kochankowie nie zwrócili na to uwagi podobnie jak na dochodzący z piekarnika zapach palącego się ciasta.

Ewa jęczała, gdy Paweł poruszał się w niej mocno i stanowczo, sprawiając nieopisaną ozkosz. Podniecała ją jego siła, zapach, gorący oddech na szyi… Dochodząc wydała z siebie głośny krzyk, nieświadomie wbijając paznokcie w plecy mężczyzny i zostawiając czerwone ślady na jego skórze. To jeszcze bardziej go podnieciło, zaczął poruszać się coraz szybciej…

Nagle rozległ się dzwonek do drzwi.

O mój Boże – wyszeptała Ewa dysząc – To Artur…

Paweł spojrzał na nią nieprzytomnie.

Nie przestawaj… – dodała po chwili.

Komentarze:

Napisz komentarz

Nasze erotyczne historie