Zadzwoń by dobrze się zabawić 708 777 178 (4,92zł/min)
📲 Zamów rozmowę ze mną

Prosty sposób na szybkie pokazanie swojego poczucia humoru

708-777-178 wew 999
DOSTĘPNA
708-777-178 wew 999
📞 Kliknij i zadzwoń ✉️ Kliknij i napisz
Chcesz napisać lub zadzwonić?
708-777-178 wew. 999 Tylko 4,92 zł/min
NIGHT. pod nr: 73856 (3,69 zł/sms)

Jeżeli jesteś bystrym obserwatorem, to z pewnością zauważyłeś, że często niektórym ludziom chamstwo i arogancja uchodzą na sucho. Bynajmniej nie są oni grzeczni i poukładani, a jednak zawsze jakimś sposobem nikt nie bierze im tego za złe. Zwłaszcza dotyczy to niektórych prezenterów i showmenów. Jak oni to robią? Magia mediów? Sztuczki NLP? Nic bardziej mylnego. Po prostu mają dobre poczucie humoru.

Ostatnio chciałem napisać coś lekkiego na temat uwodzenia. Jakiś krótki i lekkostrawny artykuł traktujący bardziej o szybszych sposobach na zwiększenie charyzmy. Większość z tych metod wymaga czasu i choć ich nauka jest bardziej przyjemna niż przykra, to jednak dla wielu początkujących mogą wydawać się trudne. Myśląc o najłatwiejszym sposobie na szybki trik na przekonywanie do siebie ludzi i przedstawianie się w korzystnym świetle pomyślałem o sztuce opowiadania kawałów. Jest to absolutnie najłatwiejszy sposób na pokazanie innym osobom, że nie jest się kolejnym sztywniakiem i ponurakiem, a osobą mającą przynajmniej przeciętne umiejętności socjalne.

Nauka większości technik uwodzenia trwa trochę czasu. Trzeba się przełamać i znaleźć obiekt, na którym będzie można je przetestować. Nauka opowiadania dowcipów to kwestia góra kilku godzin. Widać różnicę? Nie ma szybszego sposobu na zdobycie uwagi i pokazania się w pozytywnym świetle. No chyba, że jesteś kimś znanym, np. Kim Dzong Unem. Wtedy ludzie nie mają wyboru – muszą cię kochać.

Co jest największą zaletą umiejętności opowiadania kawałów? Pokazujesz wszystkim, że masz poczuciu humoru. To niesamowicie ważna cecha. Obok inteligencji jest to największy „poglądozmieniacz”. Chodzi mi o to, że ludzie postrzegają cię nie tylko na podstawie tego co mówisz, ale też JAK mówisz. Czy można być chamem i przekonać do siebie publikę? Oczywiście, że tak. Praktycznie wszyscy komicy podczas swoich występów używają wulgaryzmów, rasistowskich i szowinistycznych tekstów, a nawet chamskich nawiązań do religii. Tym samym charakteryzują się scenarzyści najbardziej popularnych amerykańskich seriali, jak np. Simpsonowie, South Park, czy Family Guy. Poruszanie tematów tabu jest tam stałym elementem każdego odcinka i nie są to niszowe seriale, puszczane na TV Polonia po 3 w nocy, a marki znane większości Amerykanów.

Co łączy komików i scenarzystów kontrowersyjnych programów? Są inteligentni i zabawni. Tak, często wjeżdżają na tematy tabu. Tak, potrafią być wstrętni i obleśni. Tak, potrafią kogoś wyśmiać, jakby stawali do konkursu na najlepszą wrzutę roku. I co z tego? Ludzie ich lubią, bo potrafią ich rozśmieszyć. Do tego robią to w inteligentny, wyrafinowany sposób. Umysłami ludzkimi wcale nie jest tak trudno manipulować. Wystarczy trochę wiedzy o psychologii albo umiejętność rozpoznawania uczuć innych. Dodaj do tego szczyptę charyzmy i masz przepis, jak nie być tylko kolejną owieczką w stadzie.

Nie inaczej jest w sferze uwodzenia. Jesteś bardzo pewny siebie i nie chcesz być uznany przez laskę za dupka? Nic bardziej łatwego. Wystarczy ci tylko poczucie humoru i już z aroganckiego błazna przemieniasz się w pewnego siebie faceta z poczuciem dystansu. Wszystko to w ciągu paru chwil i do tego wcale nie jest to takie trudne. To niesamowite, ile rzeczy uchodzi płazem tylko dzięki umiejętności rozśmieszania innych. W PUA istnieje cały koncept znany jako cocky and funny (bardzo pewny siebie i zabawny), który wykorzystuje tą zależność, by uwodzić piękne i normalnie trudne do zdobycia kobiety.

No dobra, ale co zrobić, kiedy ktoś w ogóle nie ma talentu do opowiadania dowcipów? Nie jest to rzadki przypadek. Jest wielu ludzi, którzy albo nie znają żadnego kawału, albo nie pamiętają ich dostatecznie dobrze, by móc je opowiedzieć z dobrym skutkiem. Pamiętaj: lepiej w ogóle nie opowiadać dowcipu niż go spalić. Co robić w przypadku braku wrodzonych umiejętności? To bardzo proste. Najlepiej przed zaprezentowanie swojego talentu (lub antytalentu) poćwiczyć w samotności.

Parę lat temu sam miałem z tym problem i pamiętam, że gdzieś przeczytałem wtedy radę, która później okazała się dla mnie zbawienna. Od kogo najlepiej uczyć się sztuki rozśmieszania publiki? Oczywiście od mistrzów. A tych nie brakuje. Nie trzeba już nawet wychodzić z domu. Na youtubie są tysiące filmików z występami stand-upowców, kabaretów i innych ciekawych ludzi obeznanych w sztuce komedii. Jeżeli nie pracujesz w teatrze i nikt nie chcę cię szkolić z aktorstwa, to właśnie internetowe filmy będą dla ciebie najlepszym źródłem wiedzy.

To już twoja sprawa, jak zechcesz się uczyć. Możesz po prostu naśladować bardziej doświadczonych w opowiadaniu śmiesznych historii i metodą prób i błędów dochodzić do perfekcji. Nie jest to tytanicznie trudne zadanie. Zwykle każda śmieszna historia i dowcip składa się z dwóch części. Pierwszą z nich jest utrzymywanie słuchacza w napięciu i nakręcanie go. Drugą jest puenta, kiedy to zaskakujesz widza i doprowadzasz go do śmiechu. Rozpoznając te elementy i ucząc się ich, szybko staniesz się dobry w rozśmieszaniu innych.

Na wyższym levelu stand-upy wymagają doskonałej mowy ciała, mimiki i intonacji. Taki np. Bałtroczyk i jego słynny „Łoś pederasta” jest tego przykładem. Koleś wymiata, choć jego skecze nie są nadmiernie skomplikowane. Na szczęście, na potrzeby opowiadania kolegom i koleżankom dowcipów nie musisz reprezentować takiego poziomu. Wystarczy, że będziesz wierzył w to co robisz i nie spalisz kawału. Naucz się dobrze kilku śmiesznych dowcipów (mogą być suchary jak chcesz), poćwicz trochę ich opowiadanie samemu, potem przed jedną osobą, a na końcu przed grupą.

Na koniec jedna radna. Nie przesadzaj z dowcipami. One są doskonałe do przełamania pierwszych lodów, jeżeli kogoś nie znasz i nie masz z nim jeszcze wspólnych tematów. Nadają się również do pokazywania innym, że masz poczucie humoru. Ludzie mogą jednak przestać doceniać twoje niezrównane poczucie humoru i urok osobisty, jeżeli będziesz ich bombardował śmiesznymi historyjkami z częstotliwością pojawiania się w mediach niesławnej reklamy Media Marktu z Eweliną Lisowską.

Komentarze:

Napisz komentarz

Nasze erotyczne historie