Zadzwoń by dobrze się zabawić 708 777 178 (4,92zł/min)
📲 Zamów rozmowę ze mną

Pani Małgosia u Piotra

708-777-178 wew 100
DOSTĘPNA
708-777-178 wew 100
📞 Kliknij i zadzwoń ✉️ Kliknij i napisz
Chcesz napisać lub zadzwonić?
708 777 178 wew. 100 Tylko 4,92 zł/min
NIGHT. pod nr: 73856 (3,69 zł/sms)

piątek rano. mniej więcej 10’40. odbieram tel. -piotr? -tak -dzisiaj o 16 -tak proszę pani no i znów trafiła mi się klientka. Pani małgorzata jest moją stałą klientką od mniej więcej roku. dostała mój nr od ani. oj. jak wspomnę anię to mi ciarki po kręgosłupie przechodzą. ale wrócę do małgosi. Pani małgorzata jest szatynką, ma niebieskie, ba, błękitne oczy – niczym szkła kontaktowe, miła, zadbana, a co najważniejsze daje napiwki. tak. daje napiwki. a w tym biznesie nie często tak jest. 16″ w stałym miejscu . -co ci zamówić? -koktajl jak zawsze -a ja poproszę drinka… albezaro… -dawno panią nie widziałem, coś poważnego? interesy? urlop? -interesy kotku lubię jak tak do mnie mówi. kotku. to takie dziecinne, ale za razem czułe i delikatne. ok 17″ pokój nr. 327 stałem sztywno niczym mięczak. pozwoliłem jej rozebrać mnie. wiem, że to ją bardzo podnieca. byłem juz całkiem nagi. a ona zaczęła mnie całować. nie mam wstrętu do pocałunków jak niektórzy z mojej branży. małgorzata całuje bardzo intensywnie. szarpie za włosy. targa je. drapie po plecach. mi to nie przeszkadza. wręcz przeciwnie. czuję się w jej obecności tak jak bym był z nią normalnie. fakt. czerpię przyjemność z tego co robię, ale przede wszystkim myślę o klientce. zaczęła schodzić powoli coraz niżej. gdy doszła do pępka jak zawsze zaczęła zabawę. przepychanka języczka z kolczykiem. zaczynam dostawać dreszcze. -dziś mam ochotę na loda panie piotrze -jak sobie życzysz -ale nie jednak skarbie ups. – powtórzę… jak sobie życzysz -wiem kotku. uwielbiam jak to robi. jest delikatna. czuła. namiętna. była w samej bieliźnie. wspaniały zielony komplecik. staniczek z koronki i stringi. klęczała przede mną i ssała mojego koguta. robił się coraz większy . większy. i większy. aż nabrał pełnego rozmiaru. teraz dopiero chwyciła go w dwie dłonie i poruszała skórką, podczas gdy czubek schowany był w jej ustach. ssała sam koniuszek. dłonie przesuwały się po nim niczym maszyna. tam i z powrotem. jedno tempo. tam i z powrotem. regularne ruchy. tam i z powrotem. powoli i majestatycznie. tam i z powrotem. kiedy w końcu poczułem zbliżający się koniec szepnąłem: -już nie mogę wytrzymać -chcę czuć twe nasienie, rozluźnij się i pozwól mi kontynuować nic nie odpowiedziałem. przykucnąłem. zacząłem czuć dreszcz. najpierw w kolanach. później w pośladkach. w głowie zaczęło mi szumieć. nagi zaczęły drżeć. zaczynam. zwolniła jak by wiedziała co w tej chwili ma robić. pierwszy strzał był celny. przełknęła. kolejne poleciały na piersi. a w sumie to pomiędzy. wspaniały biust idealnie pasujący moim dłoniom pokrył się białą cieczą. pozwoliła mi odsapnąć. natarła rękę białymi wojownikami i wsunęła w majtki. zaczęła się masturbować. -usiądź i popatrz. jej prawa dłoń zaczęła się ruszać w zielonkawych stringach jak wąż. głaskała się, dotykała, wsuwała palec w dziurkę, wysuwała go, śliniła. sam nie wiem ile razy to powtarzała, ale robiła to do póki nie usłyszałem jej jęków. widziałem jak jest jej przyjemnie. podszedłem i zdjąłem z niej stanik. następnie chwyciłem od tyłu. klęknęła i wypięła swój tyłeczek. -wsadź palec kotku, wsadź go tam odsunąłem sznureczek na lewą stronę i wsunąłem cały palec w jej szczelinkę. była mokra, wilgotna, ciepła. jednym zdaniem” w sam raz na swawolne igraszki damsko-męskie” -teraz drugiego. proszę. wsadź mi drugiego palca nie musiała długo czekać. trzymając majteczki lewą ręką wsunąłem w muszelkę drugi palec. -nie tak kotku. -nie rozumiem. za mocno? za głęboko? -nie głuptasku. dwa paluszki bo dwie dziurki no tak. plama na całego. zapomniałem jakie ma upodobania. nic nie odpowiadając wsunąłem palca w muszelkę a drugiego powoli i majestatycznie w pupcię. od razu nią wstrząsnęło. nie czekałem dłużej niż dwie chwile na jej orgazm. krzyczała jakby jej dziecko zabrali. -wejdź we mnie piotrze. wejdź -idę po gumkę i jestem do usług szybkim sprawnym ruchem nałożyłem czarną prezerwatywę. ulubioną zresztą przez większość moich stałych klientek. ponoć bardzo mi twarzowo w niej. -wejdź we mnie najgłębiej jak możesz. wejdź i gnaj niczym rumak. nie zatrzymuj się ani na chwilę. na co miałem czekać? posłusznie wsadziłem czarnego konia w cipkę i jazda na maxa. -mocniej proszę, mocniej no cóż. katem nie jestem, ale chwyciłem ją za pośladki i zacząłem ujeżdżać jak wyposzczony więzień. jak maszyna. jak robot. a ona nic tylko „mocniej”, „mocniej”, „jeszcze mocniej”. nie przestawałem ani na chwilę. poczułem jak uderza w nią kolejna fala rozkoszy. ścisnęła pośladki. ścisnęła tak mocno, że mój rumak wyleciał ze stajni. jęczała, syczała, wiła się niczym wąż z obciętym ogonem. -a teraz mój ty kocurze właź w drugą. szybko. ale to już. naśliniłem prezerwatywę i wsunąłem lekko w pupę. jęknęła. nie wyszło. odsunęła się. -poczekaj. klęczała i gryzła swój palec. znam ten widok. problem z moim rozmiarem. -o.k. spróbuj jeszcze raz kotku. tylko nieco wolniej. -tak proszę pani -nie paniuj mi tutaj, tylko do roboty chwyciłem ją rękoma i rozchyliłem pośladki. jej mniejsza szparka lekko rozszerzyła się. podsunąłem rumaka i pozwoliłem by zbadał okolicę. po niedługim czasie zacząłem penetrację stajenki. wszedł. znów zadrżała. ale tylko zadrżała. wsunąłem go głębiej. syczała. skomlała, ale kazała głębiej. poczułem ciaśniejszą szczelinę. poczułem lekkie ściskanie. wszedł cały. miałem przez chwilę wrażenie, że wgniatam jej kręgosłup. tylko wrażenie. zacząłem poruszać w przód i tył. powoli ale skutecznie. cały czas pamiętając o rozchylaniu pośladków. zmiana pozycji nastąpiła po kolejnej burzy hormonów. położyła się na plecach i uniosła nogi niczym baletnica. długie i zadbane kończyny dolne trzymała razem. wszedłem w nią po raz kolejny. wiem że lubi ostry sex więc bez pruderyjnie nacierałem niczym taran na zamknięte wrota. po jakimś czasie rozchyliła nogi i zaczęła bawić się swoją kuleczką. -daj mi tak skończyć a nie pożałujesz. wchodź w dupę i rżnij mnie ile sił. nie patrz na mnie tylko chcę czuć twój koniec. cóż mi pozostało. klient nasz pan. tym razem wejście do małej groty nie było tak trudne i zakończyło się sukcesem po pierwszej próbie. czułem jak tryska niczym wulkan. jej orgazmy są tak emocjonalnie związane jej ciałem, że chyba nie wyobrażam sobie, a nawet nie pamięta, aby skończyła tylko raz. -już po mnie pani małgosiu -to daj mi go. chcę znów go ssać zanim się spostrzegłem byłem już nagi (bez gumki). lizała konia niczym najwspanialsze lody. lekko nabrzmiał i trysnął na nią. -dziwne, ale twoja armia tym razem była liczniejsza. -wiem. czułem to -hmm smakujesz zawsze tak samo. lubię ten słodki smak. zawstydziłem się? no nie do końca. różne rzeczy słyszę w pracy i muszę się z tym pogodzić. po mnie jwięcej 15 minutach -oto twoja dola piotrusiu, a tutaj premia. tak jak obiecałam podziękowałem i schowałem kasę w kieszeń. wyszliśmy. zapłaciła za pokój i szampana jak zawsze. -to do następnego razu piotrusiu. kup sobie duży kefirek i nie przemęczaj się już dzisiaj. nawet się nie zarumieniłem. tylko recepcjonistka lekko schyliła głowę. nieważne. lubię małgosię i przespałbym się z nią nawet za darmo. ale jak płaci… ok. 20″ dotarłem w końcu do domu. dopiero teraz sprawdziłem premię. 200zł. jutro wyślę je na jakis dom dziecka lub hospicjum. jak premia to premia.

Komentarze:

Napisz komentarz

Nasze erotyczne historie