Zadzwoń by dobrze się zabawić 708 777 178 (4,92zł/min) 708 777 178 (4,92zł/min)
📲 Zamów rozmowę ze mną

Nasze pierwsze zbliżenie sam na sam.

708-777-178 wew 999
DOSTĘPNA
708-777-178 wew 999
📞 Kliknij i zadzwoń ✉️ Kliknij i napisz
Chcesz napisać lub zadzwonić?
708 777 178 wew. 999 Tylko 4,92 zł/min
NIGHT. pod nr: 73856 (3,69 zł/sms)

Monotnne dla nas stało się robienie tego prze telefon, mimo iż adrenaliny dodawały ekstremalne miejsca…
Postanowiłam przyjechać, on od godziny czekał na dworcu, doczekał się… Chwile popatrzyłam w jego spragnione oczy, rzuciłam się na szyje i delikatnie zaczęłam pieścić jego uszko, spytałam: „i co teraz?”. Wziął mnie na ręce, wsadził do auta, skupiał się na jeździe, a ja delikatnie błądziłam ręką po jego nodze…: „Kotku, poczekaj… już dojeżdżamy… wytrzymaj”

Staliśmy przed sobą w kurtkach i szalikach. Nasze pierwsze zbliżenie sam na sam. Spragnieni i podnieceni nie wiedzieliśmy od czego zacząć w końcu namiętnie rzucił mnie na łóżko, całował kark, gładził ręką po włosach a drugą błądził po brzuchu szukając zamka od kurtki… Ja jedynie gładziłam go po tyłeczku, nawet nie starałam się ośmieszyć próbując rozpinać jego pasek. On nadal w kurtce ja w staniku, rozpiął go precyzjnie jedną ręką… Zrobiło mi się głupio, wstałam, chwyciłam go za szyjkę od tyłu i szepnęłam „rozbieraj się..” Ciężko oddychał, sama nie wiem czy pod wpływem moich ugryzień czy przez świadomość co będzie za chwilę… Siedział nagi, zasłaniając wstydliwie rękami swojego pisiorka i miał minę taką jakby zaraz miał zapytać „co ty ze mną robisz?:(” pchnęłam go na łóżko – nie stawiał oporu. Pogłaskałam chwile jego sterczącego pisiorka i zaczęłam go delikatnie drażnić pazurkami, a następnie drażnić sam czubeczek jego główki. Z cynicznym uśmiechem powiedziałam „Słodko się ślinisz wiesz?” Popatrzył na mnie błagalnie i zajęczał głośno. Dodałam „Masz tu cipeczkę i się zatkaj” Drażniłam go dalej delikatnie, tym razem języczkiem, masując rękami jego klejnoty i drapiąc za nimi długimi pazurkami. A on cicho jęcząc przygryzał i męczył jęzorem moją cipkę. Jęknęłam głośno i szybko zabrałam cipkę. Złapał mnie za piersi i delikatnie zaczął je pieścić… Nigdy nic mnie tak nie podnieciło… On usiadł, ja padłam… złapałam go za ręce by przestał na chwilę. Chwycił mnie za nadgarstki musnął w usta i rozkosznie szepnął „a teraz się zemszczę…” Ocierał się o moją cipkę… na złość nie wchodził przez dłuzszy czas… Delikatnie
wszedł… jęknęłam z rokoszy… On najdelikatniej i najwolniej jak się da, posuwał mnie… Całował przy tym namiętnie, ciężko oddychaliśmy, traciliśmy siły, co nadawało tym pocałunkom niepowtarzalności… Puścił moje ręce, przytulił się.. i nadal wolno… objęłam go nogami i z całej siły docisnęłam… Zaczął poruszać się szybciej. Czułam jego zdenerwowanie – wiedział, że nie może skończyć w środku. Ja zafascynowana sytuacją szeptałam by szybciej i mocniej… Znów przycisnęłam go z całej siły… Zrezygnowany, zaczął mnie posuwać najszybciej, lecz wciąż delikatnie tak by mi nie zrobić krzywdy. Bał się strasznie pomimo jego doświadczenia. Docisnęłam go jeszcze raz, ostatni na ten wieczór namiętny pocałunek… i ciepło wypełniające całą cipeczkę…. leżeliżmy tak na sobie jeszcze kilka chwil. Nie mieliśmy siły wstać…

Komentarze:

Napisz komentarz

Nasze erotyczne historie