Zadzwoń by dobrze się zabawić 708 777 178 (4,92zł/min)
📲 Zamów rozmowę ze mną

Jak wytrzymać dłużej w łóżku podczas stosunku

708-777-178 wew 999
DOSTĘPNA
708-777-178 wew 999
📞 Kliknij i zadzwoń ✉️ Kliknij i napisz
Chcesz napisać lub zadzwonić?
708-777-178 wew. 999 Tylko 4,92 zł/min
NIGHT. pod nr: 73856 (3,69 zł/sms)

Nie jest niczym dziwnym, że większość męskich niepewności i obaw dotyczy seksu i sprawności seksualnej. My faceci postrzegamy tą sferę życia jako istotny wyznacznik naszej pewności siebie i sukcesu. Jedną z definicji męskości jest przecież właśnie biegłość w sferze seksualnej. Co więcej, podświadomie łączymy sukcesy w łóżku z umiejętnością osiągania sukcesów w innych sferach życiowych. No bo spróbuj sobie na przykład wyobrazić, że taki Brad Pitt albo Johny Deep jest słaby w łóżku. Trochę ciężko, nieprawdaż? A kobietom będzie jeszcze ciężej.

Statystyki głoszą, że aż jedna trzecia mężczyzn ma problemy z przedwczesną ejakulacją. Dolegliwość ta dotyczy zwłaszcza panów w młodym wieku. Po części jest tak dlatego, że po 25 roku życia prącie ulega niewielkiemu uniewrażliwieniu na bodźce i problem sam się rozmywa. Innym powodem jest to, że z biegiem czasu przestajemy się ślinić na samą myśl o seksie jak szczerbaty na suchary. Pozwala to wytrzymać nieco dłużej. Jeżeli jednak należysz do grupy mężczyzn mających problem z przedwczesnym wytryskiem , to polecam ci zapoznanie się z niniejszym tekstem.

 

Uważaj, skąd czerpiesz wiedzę

Niestety edukacja seksualna w Polsce, jak zresztą prawie wszędzie indziej na świecie, jest do dupy. Może to i lepiej, bo już lepszy brak wiedzy niż wpychanie do głowy dzieciom „mondrych naók” o gender i tolerancji wszystkiego dla wszystkich. W każdym razie w najlepszym wypadku wyniesiesz ze szkoły trochę wiedzy o różnych formach antykoncepcji, chorobach przenoszonych drogą płciową i garść informacji o anatomii. W najgorszym będziesz się zastanawiał, dlaczego koleżanki z nowej pracy czy studiów nie chcą grać w słoneczko. Witamy w prawdziwym życiu.

Skąd więc młodzi chłopcy czerpią swoją wiedzę o seksie? Szczególnie popularne są dwa źródła. Jedno miej szkodliwe, drugie bardziej. Pierwszym z nich są starsi koledzy, którzy uświadomią ci niektóre pikantne szczegóły z tego, co rodzice robią po 22 za zamkniętymi drzwiami. Ci akurat są mniejszym złem. Drugim źródłem jest pornografia. Dzisiaj, w dobie wszechobecnych komputerów i internetu nawet 8-latki mają do niej dostęp. Niestety.

Nasze mózgi na podstawowym poziomie (bez udziału świadomości) nie rozróżniają między rzeczywistością a obrazem w telewizji czy komputerze. Ty wiesz, że oglądasz nagrane aktorki, natomiast twój mózg myśli, że to dzieje się naprawdę. Stąd nasza podświadomość bardzo szybko wyrabia sobie pewne poglądy o seksie. Wydaje ci się, że jak znajdziesz chętną kobietę, to przeżyjesz równie ekscytującą przygodę. Seks oralny i analny, częste zmiany pozycji, bardzo długi stosunek i oczywiście niesamowity orgazm partnerki. Potem przychodzi twój pierwszy raz i nie jest tak fajnie, jak wcześniej oczekiwałeś. Jest dobrze, ale mogłoby być lepiej.

Nie oszukuj się. Praktycznie wszystko w pornosach, od rozmiaru biustów do kilkuminutowych orgazmów, jest przesadzone. Niczym dziwnym dla aktorów porno jest przedłużanie penisa i powiększanie biustu. Długość stosunku też jest mocno przesadzona. Półgodzinny seks? Tyle może trwać długa gra wstępna przeplatana z pettingiem, ale nie sama penetracja. Większość kobiet preferuje krótszy stosunek. Zresztą normalne jest także używanie rozmaitych środków służących zniewrażliwieniu prącia. Taki biznes.

 

Znaj granice i nie zawyżaj ich na siłę

Górna granica dla długości stosunku wynosi około 11 minut. Tyle preferują kobiety. Dłuższy stosunek może skutkować zmęczeniem lub ochłonięciem partnerki. Co za dużo, to niezdrowo. A jak jest z tą dolną granicą? Tu przecież leży pies pogrzebany, a wraz z nim męskie nadzieje i ambicje. Powiedzmy, że jeżeli nie wytrzymujesz dłużej niż 3 minuty, to możesz mieć problem. Większość kobiet nie dochodzi w tym czasie.

Jeżeli masz problemy ze zbyt szybką ejakulacją, to nie jesteś jeszcze wcale spisany na straty. Zaskakująco mały procent kobiet dochodzi poprzez zwykły seks. Statystycznie liczba ta różni się w zależności od badania, jednak najczęściej mieści się w zakresie od 25 do 30 %. Pozostałe kobiety potrzebują jeszcze stymulacji łechtaczki. Dużo zależy tu od przyjętej pozycji, obwodu penisa i sposobu penetracji. Niektóre pozycje bardziej sprzyjają oddziaływaniu na punkt G i wnętrze pochwy. Generalnie zawsze będziesz miał jednak większe szanse na doprowadzenie jej do orgazmu poprzez umiejętne operowanie dłońmi i językiem.

Jest pewien samoistnie nakręcający się mechanizm, który w dużym stopniu może ograniczyć poziom satysfakcji z seksu. Wielu facetów czuje się źle z powodu domniemanych słabych wyników i niemożności zaspokojenia partnerki. Wmawiają oni sobie kiepskie umiejętności w łóżku, podczas gdy naprawdę ich osiągnięcia są zwykle przeciętne i w żaden sposób nie powinny być powodem do zmartwień. W rezultacie prowadzi to do stresu, co z kolei naprawdę przekłada się na mniejszą wydajność.

Jak walczyć ze stresem? Po pierwsze, umiejętność zadowolenia partnerki w inny sposób niż zwykła penetracja sprawi, że będziesz się czuł dużo pewniej w łóżku. Po drugie, znaj realne osiągi większości mężczyzn i prawdziwe preferencje kobiet. Możesz korzystać z tej strony lub z innych źródeł, w których teksty są poparte badaniami naukowymi. Po trzecie, nie bój się próbować. Stres przechodzi w miarę przyrostu doświadczenia. Pierwszy przeciwnik w grze RPG po zdobyciu kilku poziomów zamienia się w leszcza padającego na jeden cios z drewnianej pałki. Wszystko jest kwestią treningu.

 

Leki i środki odurzające

W dzisiejszych czasach coraz ciężej jest włączyć radio lub telewizję i nie doświadczyć w paśmie reklam przynajmniej jednej dotyczącej jakiejś cudnej pigułki leczącej wszelkie dolegliwości znane i nieznane filozofom. W sklepach i aptekach można bez problemu kupić prezerwatywy ze środkiem znieczulającym, np. benzokainą. Wybierając się do urologa lub seksuologa bez problemu uzyskasz receptę na leki i maści znieczulające penisa i umożliwiające dłuższy stosunek. W dzisiejszym świecie odnalezienie stosownej pomocy farmakologicznej jest łatwiejsze niż zawiązanie sznurówek.

Na tym nie kończą się twoje możliwości. Najbardziej popularnym środkiem umożliwiającym dłuższe wytrzymanie w łóżku jest… alkohol. Jeżeli zdarzyło ci się uprawiać seks po pijaku, to wiesz o czym mówię. Wprawdzie niewielka ilość alkoholowych trunków zwiększa pożądanie, to jednak wypicie o kilka głębszych za dużo doprowadzi też do znieczulenia. I to do znieczulenia nie tylko na ból i świadomość, że jest się tragicznym tancerzem. W łóżku też wytrzymasz dłużej.

Czy jednak wykorzystanie opisanych przeze mnie wyżej środków jest warte świeczki? Szczerze? Nie polecam. Mam nieco doświadczenia z tego typu produktami. To prawda, że pomagają z wytrzymanie w łóżku dłużej. Ich problem polega jednak na tym, że czasami działają zbyt dobrze. Kto myśli, że to dobrze, ten ma płytką wyobraźnię. Jeżeli po 20 minutach seksu kobieta patrzy się na ciebie błagalnym wzrokiem(i nie jest to ten rodzaj błagalnego spojrzenia, o jakim pomyślałeś), a ty dalej nie jesteś ani trochę bliżej orgazmu, bo nie czujesz prawie nic, to może cię to nieco wkurzyć. To bardzo nieciekawa perspektywa nie czuć prawie nic podczas penetracji. Wszyscy wiedzą o problemie, jakim jest przedwczesny wytrysk, bo to bardzo częsta przypadłość młodości. Niewielu zdaje sobie jeszcze sprawę, że aż jedna czwarta mężczyzn cierpi na odwrotną dolegliwość – niemożność osiągnięcia orgazmu przy pomocy jedynie stosunku. Wielu musi sobie pomagać przy pomocy masturbacji. Dlatego kondomy znieczulające z benzokainą to nie jest najlepsze wyjście.

Jeżeli już chcesz jakąś alternatywę na uniewrażliwienie penisa, to wystarczy ci masturbacja przed spotkaniem z dziewczyną. Cały mechanizm mózg-penis-bodźce oparty jest na intensywności bodźców. Jeżeli pucujesz grzybka korzystając z silniejszego zacisku ręki, to naturalnie podczas seksu z dziewczyną, gdzie jej pochwa nie da ci już takiej stymulacji, wytrzymasz nieco dłużej. Więcej o tym napiszę w drugiej części tekstu, bo to obszerny temat.

 

Mam nadzieję, że powyższy artykuł rzucił nieco światła na twoje wątpliwości. Bardzo dużo błędów w łóżku wynika z najprostszej przyczyny –niewiedzy. O ile jest w tobie pragnienie zdobywania pożytecznej wiedzy, to poradzisz sobie z większością problemów.

Bądź obecny w danej chwili

Jeden z największych błędów w łóżku jaki popełniają faceci, a na dobrą sprawę również kobiety, to nieskupianie się na chwili obecnej. Przyznaj szczerze, czy zdarzyło ci się kiedyś wyobrażać podczas seksu, że pieprzysz się z ulubioną gwiazdą porno? Być może była to inna fantazja, np. że jesteś z dziewczyną której nigdy nie mogłeś mieć. Mogłeś też wyobrażać sobie sceny pornograficzne, żeby utrzymać erekcję. Nie ma to jednak znaczenia, w jaki sposób uciekasz umysłem ze swojego ciała, ani po co – najważniejsze, że to robisz.

Kobiety też bardzo często popełniają ten błąd. Najczęściej faceci podczas seksu myślą coś w stylu „ale fajne cycki”, podczas gdy umysł kobiety zaprząta pytania „Czy mu się podobam? Czy moje ciało jest dla niego atrakcyjne?”. Istnieje nawet mały procent kobiet, które podczas seksu… planują prace domowe. Nie, to nie żart. Dlatego właśnie nie przepadam za perfekcjonistkami.

Zastanawiasz się zapewne, czemu jest to takie złe? Fantazjowanie to proces oddzielania umysłu od ciała. Kiedy bujasz w obłokach to celowo pragniesz doznać czegoś innego niż to, co przeżywasz w danym momencie. Wymieniasz daną chwilę na inne pragnienia. Ograniczasz to, co odczuwasz teraz do czegoś podobnego, ale mniej wartościowego. Jakbyś robił kopię w kserokopiarce. Wymiana realnego seksu na fantazję to tak, jakbyś Jacka Danielsa wymieniał na wódkę za 16 zł. Może to pomóc w chwilowym pozbyciu się pewnych negatywnych uczuć, ale bardzo często doprowadzi też do utraty erekcji i mniejszych doznań płynących z seksu.

Niektórzy seksuolodzy zalecają spełnianie fantazji jako urozmaicenie życia intymnego . Mają jednak na myśli nie fantazje w sensie wyobrażenia i bujanie w obłokach, a określone sytuacje, które możesz przeżywać razem z kobietą. Chodzi mi tu o takie sytuacje, kiedy od czasu do czasu tworzysz z partnerką określony scenariusz: przebieranki, zamiany ról, zerwanie z rutyną. Przykładem może być tu seks z kobietą przebraną za pielęgniarkę. Dla kogoś innego fantazją będzie seks oralny z klęczącą przed nim dziewczyną. Jeszcze innego będzie kręcił stosunek w miejscu publicznym. Takie urozmaicenia pomagają zachować pożądanie w łóżku, ale nigdy nie powinny stanowić rutyny. Na pewno fantazje nie powinny stanowić podstawy twojego życia seksualnego. To jedna z najprostszych i najszybszych dróg, żeby je zabić. Fantazje powinny funkcjonować jedynie jako środek do zwiększenia różnorodności w życiu intymnym.

 

Bądź sprytny

Jak już wspominałem, dzięki wykorzystaniu innych rodzajów seksu niż tylko sama penetracja można znacząco przedłużyć stosunek. Wielu facetów mylnie zakłada, że skoro im seks pochwowy tak bardzo się podoba, to tak samo musi być w przypadku kobiet. Nic bardziej mylnego. Kobiety znacznie częściej dochodzą poprzez seks oralny albo umiejętną grę palców. Fakt ten można wykorzystać, żeby przedłużyć stosunek. Kto powiedział, że seks musi się kończyć na penetracji?

Naucz się mapy ciała swoje partnerki. Uwierz mi, poza sutkami i jej muszelką jest jeszcze wiele miejsc do zwiedzenia. Zwłaszcza pieszczoty uszy i szyi bardzo często powodują u kobiet drżenia rozkoszy. Tak więc zabaw się w podróżnika i skrupulatnie zbadaj wszystkie obszary ciała swojej kobiety. Dzięki temu będziesz wiedział, co ją kręci, a co nie wywołuje u niej żadnej reakcji. Masz tym łatwiejsze zadanie, że dzisiaj niewielu facetów umie to zrobić dobrze. Naucz się zaspokajać ją palcami i językiem, a automatycznie sprawisz, że już nigdy cię nie zapomni.

Jeżeli palce, język i penis to za mało, możesz jeszcze dorzucić do puli różnego rodzaju zabawki. Uwierz mi, zdziwiłbyś się ile towaru i w jakiej rozmaitości można spotkać w sex-shopach. Dzięki wykorzystaniu rozmaitych sposobów na sprawienie przyjemności partnerce spełnisz jeden z podstawowych warunków udanego pożycia seksualnego: różnorodność. Postaraj się, żeby seks był doświadczeniem, które obejmuje całe ciało, a będziesz dla kobiety najlepszym z kochanków.

Kolejnym plusem takiego rozwiązania jest błogi spokój. Wiedząc, że jesteś w stanie bez problemu zadowolić swoją partnerkę, pozwoli ci się na większy relaks i swobodę w łóżku. Te z kolei przyczynią się do czerpania ze stosunku maksimum przyjemności. Przyczyną przedwczesnego wytrysku często jest nie nadmierne podniecenie, a nadmierny niepokój. Tylko poprzez osiągnięcie stanu całkowitego relaksu możesz wspiąć się na wyżyny własnych umiejętności.

 

Podaj sobie pomocną dłoń

Najprostszym i niewymagającym wielkich środków sposobem na zwiększenie czasu, w którym możesz dalej uprawiać seks, jest masturbacja. Dzieje się tak, ponieważ pucując grzybka używasz zwykle znacznie większej siły przy jednoczesnym mocniejszym zacisku. Dlatego większość mężczyzn jest w stanie sama doprowadzić do wytrysku w czasie poniżej 2 minut, co przy normalnym stosunku jest zwykle rzadkością. Możesz wykorzystać robótki ręczne do zniewrażliwienia penisa. Jak? Bardzo prosto.

Generalnie do przesunięcia punktu granicznego, do którego możesz wytrzymać bez wytrysku, najlepszym ćwiczeniem jest Edging, czyli kontrolowana masturbacja. Ta technika polega na tym, że najpierw masturbujesz się prawie od osiągnięcia orgazmu, po czym przestajesz i czekasz chwilę, żeby się uspokoić. Po kilkunastu sekundach powracasz do stymulacji członka. Czynność tą wykonujesz w kółko przynajmniej kilka razy. Ta technika Nightfitu pomoże ci w wyczuciu, ile jeszcze czasu zostało ci do wytrysku. Przesunie również granicę twojej wytrzymałości o kilka sekund. Przy jej dłuższym wykonywaniu będziesz w stanie osiągnąć bardziej zadowalające rezultaty podczas seksu.

To rozwiązanie niesie z sobą jednak pewne zagrożenie. Jeżeli masz kłopoty z przedwczesną ejakulacją, tzn. dochodzisz podczas stosunku w czasie poniżej 3 minut lub niewiele dłuższym, to możesz stosować Edging. Jeżeli jednak nie masz problemów z szybkim kończeniem w łóżku, to odradzam ci masturbację. Zwłaszcza taką wykonywaną dominującą ręką, przy mocnym uścisku dłoni. Przy takim działaniu po dłuższym czasie możesz doprowadzić do sytuacji, w której normalny stosunek będzie ci dostarczał znacznie słabszych doznań, niż masturbacja. W skrajnych przypadkach możesz utracić erekcję już po wejściu do pochwy. Zbytnie uniewrażliwienie penisa jest oczywiście sytuacją jak najbardziej odwracalną, ale byłoby ci bardzo niemiło, gdybyś po latach masturbacji odkrył, że seks z kobietą jakoś słabo na ciebie działa. Dlatego czuj się ostrzeżony.

W sumie to zastanawiam się, czemu czekałem aż do końca, żeby napisać o masturbacji. Może dlatego, że większość ludzi spodziewa się kosmicznych odpowiedzi na pytanie: „co można zrobić, żeby pozbyć się przedwczesnego wytrysku”. Wierzą, że rozwiązanie musi być niezwykle skomplikowane. Tymczasem ani rozwiązanie, ani nawet sam problem nie są wcale tak bardzo złożone. Zwykle za kłopoty w łóżku odpowiada jeden lub kilka pokrewnych czynników. Jeżeli dochodzisz za szybko, to najpewniej jest to nadmierny stres lub zbyt wrażliwe prącie. Wystarczy wyjść naprzeciw tym problemom, a rozwiązanie samo się znajdzie.

Komentarze:

Napisz komentarz

Nasze erotyczne historie